Coś słodkiego

Bardzo często moje dzieci są motorami i adresatami moich prac. Kiedy szyłam dla Marysi baletnicę na Dzień Dziecka musiałam wymyślić coś także dla starszaków. Odkurzyłam wcześniejszy pomysł dzieci (znaleziony podczas przeczesywania sieci), zdjęłam ze strychu starą kołderkę i prześcieradło na dziecięce łóżeczko, zakasałam rękawy i…

herbatniki

herbatniki

uszyłam dwa mięciutkie herbatniki.

 

4 uwagi do wpisu “Coś słodkiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s